Metafora „jedzenia włosów” pokazuje, jak często mylnie wyobrażamy sobie działanie kolagenu. Zjedzony lub nałożony zewnętrznie kolagen nie wbudowuje się w skórę, stawy ani włosy — tak samo jak jedzenie włosów nie spowodowałoby ich odrostu.
Organizm musi wyprodukować kolagen samodzielnie, a kluczowe są do tego odpowiednie „materiały budulcowe” i „warunki pracy” fibroblastów — komórek odpowiedzialnych za tworzenie włókien kolagenowych.
Aby powstał silny, elastyczny i stabilny kolagen, ciało potrzebuje:
-
aminokwasów: glicyny, proliny i lizyny,
-
kofaktorów enzymatycznych: witaminy C, żelaza, miedzi i cynku,
-
odpowiedniej stymulacji: dobrej cyrkulacji krwi, aktywności fizycznej oraz ochrony przed UV.
Bez tych elementów kolagen powstaje wadliwy lub w ogóle się nie tworzy. Dlatego prawdziwe wsparcie dla skóry i tkanek zaczyna się nie od „doklejania” gotowego białka, lecz od zapewnienia organizmowi składników, z których sam zbuduje zdrowy, mocny kolagen.